Spraye, wyobraźnia i wspólna praca – właśnie z tych elementów powstała kolorowa interpretacja nazwy Bałtyk – i chodzi nie tylko o markę produktów czekoladowych i producenta, który przez wiele lat prowadził działalność na działce, gdzie obecnie powstaje Mozaika. Było to szersze spojrzenie na otoczenie, dzielnicę, relacje sąsiedzkie czy bliskość morza. Uczestnicy warsztatów, skierowanych do młodzieży 12+ i dorosłych, poznawali podstawy pracy z farbą w sprayu. Ćwiczyli kontrolowanie nacisku, prowadzenie linii i budowanie kompozycji. Nie było konieczne wcześniejsze doświadczenie – liczyła się przede wszystkim chęć eksperymentowania.
– Sztuka uliczna jest dla mnie praktyką ruchu i obserwacji. W przeciwieństwie do innych form sztuki jest ulotna i znajduje się w ciągłym procesie odnowy. Zmusza to do nieustannego wzbogacania swojego języka artystycznego przy użyciu bardzo niewielu narzędzi, bezpośrednio na ulicy – mówi Yannick Quenec’hdu. Artysta postrzega swoją rolę także jako „łącznika”, który przybliża kulturę street artu i pomaga nadawać wartość przestrzeniom, w których żyjemy.
Mural tworzony przez mieszkańców
Wybór Przymorza Małego nie był przypadkowy. Yannick i Monika, mieszkańcy dzielnicy i organizatorzy przedsięwzięcia, chcieli stworzyć okazję do swobodnej nauki, eksperymentowania i wspólnego działania. Pomysł na ten projekt zrodził się z obserwacji i pewnego niedosytu, bo – jak zauważa Yannick – w Gdańsku wciąż brakuje otwartych, dostępnych miejsc, w których nowe pokolenie mogłoby rozwijać swoje artystyczne zainteresowania. Dlatego szczególnie ważny był partycypacyjny charakter projektu. Mural nie miał być dziełem narzuconym uczestnikom z zewnątrz. Przeciwnie – jego ostateczny wygląd miał powstać dzięki ich pomysłom i twórczej pracy.
– To jest ich dzielnica – miejsce, w którym żyją i spędzają dużą część swojego czasu. Mural nie powinien być dziełem narzuconym z zewnątrz, lecz odzwierciedleniem tych, którzy mijają go na co dzień – podkreśla artysta.
Koncepcja opierała się na prostym, ale dającym ogromne możliwości motywie: literach tworzących słowo „BAŁTYK”. W ich ramach uczestnicy mogli umieścić własne figuratywne lub abstrakcyjne pomysły ujęte w ramy kształtów. Dzięki temu powstała różnorodna kompozycja, która z jednej strony jest czytelna dla przechodniów, z drugiej kryje wiele indywidualnych detali i pomysłów znacznie wykraczających poza ramy typografii.
Francuskie korzenie, lokalny kontekst
Dla Yannicka podobne działania mają swoje korzenie we Francji, gdzie realizował projekty wykorzystujące sztukę miejską jako sposób na ożywianie przestrzeni i angażowanie lokalnych społeczności. Gdańska realizacja jest jednak mocno związana z miejscem, w którym powstaje. Istotny okazał się również fakt, że mur otaczający teren Mozaiki przy ul. Słowiańskiej ma zostać w przyszłości rozebrany. To pozwoliło potraktować projekt jako bezpieczną przestrzeń do eksperymentu – bez presji, że efekt musi pozostać na lata. Paradoksalnie właśnie jego tymczasowość stała się jednym z atutów przedsięwzięcia.
– Sztuka miejska z natury pozostaje ulotna, ale doświadczenie tworzenia buduje silne poczucie przynależności i dbania o przestrzeń wspólną – mówi Yannick. – Mam nadzieję, że ta przygoda doda uczestnikom odwagi do pójścia o krok dalej – dodaje artysta.
Więcej niż warsztat
Projekt miał jeszcze jeden ważny wymiar – językowy. Zajęcia prowadzone były w języku angielskim, dzięki czemu uczestnicy mogli połączyć twórczą aktywność z praktycznym wykorzystaniem języka w naturalnej, swobodnej sytuacji. Dla Grupy Torus wsparcie inicjatywy było kolejną okazją, aby stworzyć przestrzeń do sąsiedzkiej aktywności i integracji.
Efektem spotkania miał być nie tylko kolorowy mural, który przez jakiś czas będzie zwracał uwagę przechodniów. Równie ważne są nowe umiejętności, poczucie sprawczości i przekonanie, że wspólna przestrzeń może stać się miejscem twórczej ekspresji.
– Chciałbym, aby przechodnie z przyjemnością spoglądali na mural, aby zatrzymywali się, by odkrywać unikalne detale wymyślone przez grupę – mówi Yannick. – Jeśli to dzieło rozbudzi ciekawość mieszkańców i zachęci innych do dołączenia do przyszłych inicjatyw, cel zostanie osiągnięty.
Być może ta lekcja street artu pozostawi po sobie coś więcej niż tylko kolorowy mural, stając się zalążkiem kolejnych artystycznych działań na Przymorzu Małym – takich, które pozwalają mieszkańcom nie tylko korzystać z przestrzeni, ale także współtworzyć jej charakter. Ten kierunek jest szczególnie bliski Grupie Torus, zwłaszcza, że elementem inwestycji Mozaika jest Fabryka Kultury (sala koncertowo-teatralna z widownią), a współpraca firmy z Akademią Sztuk Pięknych w Gdańsku wciąż się rozwija. Niedawno zabytkowy budynek na pofabrycznej działce stał się przestrzenią pracowni artystów i ich rozwoju.
Kolejna edycja akcji już 26 września – serdecznie zapraszamy.