Pod koniec ub. roku Rada Miasta Gdańska wyraziła zgodę na realizację przez firmę Torus inwestycji mieszkaniowo-usługowych przy ul. Droszyńskiego w trybie ustawy Lex deweloper, a także towarzyszących im inwestycji o charakterze publicznym. Tuż przed głosowaniem osobiście przybliżałem radnym miejskim założenia tego ważnego dla dzielnicy przedsięwzięcia. Jego znaczenie dla rozwoju tej części Gdańska oraz postawę firmy Torus, która wsłuchała się w głos lokalnej społeczności co do charakteru zabudowy i zmieniła swoje pierwotne plany. Pamiętam doskonale te emocje sprzed blisko 2 lat. Mieszkańcy nie chcieli w swoim sąsiedztwie więcej mieszkań na wynajem, nie chcieli akademika, bali się – poniekąd pewnie słusznie – problemów z miejscami parkingowymi i ten głos został wysłuchany. Praktycznie wszystkie postulaty (te w zasięgu możliwości) zostały spełnione. Cieszmy się tym, bo tak wcale nie musiało być – Torus dysponował przecież prawomocnym pozwoleniem na budowę. Warto to cały czas podkreślać, bo to nasz wspólny sukces – mieszkańców Przymorza Małego, Radnych Dzielnicy, Miasta, a także firmy Torus. Życzyłbym sobie, aby przykładów takiej partnerskiej współpracy z deweloperem było w naszym mieście więcej. W tym przypadku otwartość na dialog pozwoliła wypracować kompromisowe rozwiązania, a dzięki obranej ścieżce administracyjnej dodatkowo zyska na tym dzielnica. Przy ul. Bora Komorowskiego powstanie piękny zieleniec z placem zabaw i miejscem rekreacji, będą nowe nasadzenia, potrzebnych inwestycji doczeka się Szkoła Podstawowa nr 46 przy ul. Arkońskiej, do której uczęszczają dzieci z całej okolicy.
Przymorze Małe się rozwija i ważne, aby był to rozwój z głową, aby inwestycje dobrze wpisywały się w charakter i potrzeby dzielnicy, zapewniając przy tym pożądane usługi. Takim przykładem jest budowa przy ul. Droszyńskiego kompleksu budynków o różnych funkcjach, który Torus nazwał Mozaiką. Za szczególnie cenną uważam zaplanowaną funkcję kulturalną. W kameralnym budynku biurowym, który stanie na pofabrycznym terenie znajdzie się obiekt, w którym odbywać się będą wydarzenia, także teatralne. Wielu mieszkańców od dawna zwracało się do mnie z przemyśleniami, że takiego miejsca w dzielnicy brakuje. A teraz powstanie, dzięki prywatnemu inwestorowi. Wierzę, że to będzie miejsce spotkań, spędzania czasu, kontaktu ze sztuką i aktywizacji różnych środowisk. Miejsce dla młodszych i starszych.
Wszystko wskazuje na to, że uwzględniając całość planowanej przez firmę Torus inwestycji, na terenie po fabryce Bałtyk powstanie bardzo fajne, dzielnicowe centrum. Cieszę się, że teren zostanie zagospodarowany w przemyślany, zrównoważony sposób, choć oczywiście – jak wielu mieszkańców – z sentymentem wspominam zapach czekolady. Być może w zabytkowym budynku po administracji powstanie kiedyś muzeum czekolady – myślę, że to byłoby świetne nawiązanie do historii tego miejsca.
Firma Torus wciąż podtrzymuje też swoją deklarację wybudowania w przyszłości kładki na peron SKM, biegnącej tuż obok boiska przy biurowcu Format. To będzie kolejne udogodnienie dla wielu mieszkańców, bo znacznie skróci drogę osobom podążającym na dworzec z drugiej strony dzielnicy. Cieszę się z takiego obrotu sprawy. W inwestycjach firmy Torus postrzegam dużą szansę dla dzielnicy i nie mogę się już doczekać efektów.