TORUS Sp. z o.o.
al. Grunwaldzka 413
80-309 Gdańsk
Tel: 58 76 46 376
email: torus@torus.pl
NIP: 9570829421

GRUPA TORUS
spółka akcyjna
al. Grunwaldzka 413
80-309 Gdańsk
NIP: 5842788971

Ludzie (z) Przymorza Małego

Nie urodzili się na Przymorzu Małym i nie mieszkają w tej dzielnicy, ale znają ją bardzo dobrze. Są z nią związani od wielu lat poprzez to, co robią zawodowo. Teraz będą w niej bywać jeszcze częściej i spędzać więcej czasu. Dołożą cegiełkę – pewnie nie jedną – do jej rozwoju, kreując ciekawe miejsca poprzez inwestycje. O kim mowa? O Aleksandrze Grabowskiej, prezesce zarządu GetResponse Properties (obecnie nazwa spółki to Nowa Arkońska) oraz Sławomirze Gajewskim, przewodniczącym rady nadzorczej spółki Torus.

Jako ludzie działający od lat na Przymorzu Małym z pewnością macie swoje ulubio­ne miejsca albo osobiste doświadczenia. Jak czujecie to miejsce?

Sławomir Gajewski: Mieszkałem tutaj przez pięć lat, a to czas, który pozwala doświadczyć tej dzielnicy, poznać atuty i mankamenty, wyrobić sobie opinię. Uważam, że Przymorze Małe to faj­na, kameralna dzielnica, w której można żyć „na piechotę”, bo wszędzie jest blisko – do sklepu, na rynek, na SKM. I niedoceniana – patrząc na inne, popularne miejsca w Gdańsku. Od pewnego czasu cztery razy w tygodniu jestem na siłowni w hotelu Arkon Park, który firma Torus zbudowała przed laty, razem zresztą z całym kompleksem biurowym Arkońska Business Park. I za każdym razem, jak już się tu zbliżam, jak zjeżdżam z głów­nej ulicy, mam wrażenie, że tu jest tak „lekko”, spokojniej, niż w innych częściach miasta. Ja na tą siłownię chodzę, bo zostawiam samochód tuż przed budynkiem i po 30 sekundach mogę się przebierać w szatni. Jak kończę ćwiczenia, to przechodzę kilka kroków i dosłownie za minutę mogę być na spotkaniu biznesowym – to pewien luksus w dzisiejszych czasach.

Aleksandra Grabowska: Arkońska przez 12 lat była naszym firmowym domem – biznesowym adresem. Rośliśmy tutaj, rozwijaliśmy się, a też dużo dzieci naszych pracowników chodziło do pobliskiego przedszkola. Jak mieliśmy tu siedzi­bę to też intensywnie współpracowaliśmy z ho­telem Arkon, wynajmowaliśmy tam powierzchnie na różne wydarzenia. Lokalizacja jest mi więc dobrze znana, doskonale kojarzę wszystkie okoliczne warzywniaki. Otoczenie Arkońskiej mocno się jednak zmieniło w ostatnich latach, odkąd przenieśliśmy swoją siedzibę do Alche­mii. Tuż obok wyrosło ładne osiedle, niedawno apartamentowiec i powstało kilka ciekawych miejsc – kawiarni, piekarni, restauracji. Moje ulubione to Must Bake czy Mikropiekarnia, do której najczęściej zaglądam.

SG: Tak sobie teraz uświadomiłem, że przecież „torusowe” dzieci też chodziły do tego przed­szkola, jak mieliśmy tutaj biuro przez kilka lat…

Skąd pomysł na inwestowanie w takim właśnie miejscu? Wiele lat temu Torus „postawił „Arkoń­ską z hotelem, kilka lat temu Format z boiskiem, a teraz nadchodzi wielofunkcyjna Mozaika?

SG: Jak to w nieruchomościach – kluczowa jest lokalizacja. A w tym przypadku, zarów­no ujęcie makro, jak i mikro pokazuje dużą atrakcyjność tego obszaru. Jak spojrzymy szerzej – to jest środek Trójmiasta, nawet geo­graficzny, świetnie skomunikowany. A w mikro skali, co jest fantastyczne i unikatowe w tej dzielnicy, zapewnia ona kameralność. Dzi­siaj, można powiedzieć – miejsce wymarzone do życia i pracy, choć jeszcze dwie dekady temu Przymorze Małe było średnio atrakcyjne pod względem tego, co się tu działo. Teraz ma jednak swój czas, wykorzystuje potencjał i atuty. Mała intensywność zabudowy – trochę przedwojennych budynków, trochę urbanisty­ki PRL-owskiej z wielką płytą i trochę nowej architektury, skoncentrowanej blisko Arkoń­skiej. Wbrew pozorom jest też sporo zieleni, jak na tak niewielką dzielnicę – tereny wzdłuż Potoku Oliwskiego są fantastyczne na spacer, do tego niewielkie, rozsiane skwery, a krótka przejażdżka rowerem i jesteśmy w Parku Re­agana. To wszystko fajnie współgra ze sobą, a będzie jeszcze lepiej. Wierzę, że Mozaika ze swoimi funkcjami, w tym kulturalną i inwesty­cjami publicznymi, to będzie kolejny element podnoszący atrakcyjność Przymorza Małego.

W 2010 roku, jak ABP już działało, swoją sie­dzibę ulokowała w nim firma Implix, dzisiaj funkcjonująca pod nazwą GetResponse, tak jak jej flagowy produkt – platforma do e-mail marketingu. Co w tamtym czasie stało za wy­borem tego właśnie miejsca?

AG: Potrzebowaliśmy nowoczesnej powierzchni, komfortowych warunków do rozwoju. Wcze­śniej byliśmy rozsiani po kilku biurach w Gdyni, mijaliśmy się z naszym pracownikami, a tym z Gdańska trudno było dojeżdżać. Arkońska leżała pośrodku, postawiliśmy na tę lokalizację i to była dobra decyzja. Byliśmy tutaj pierwszy­mi najemcami – to była wtedy biurowa „nówka sztuka”. Te kilkanaście lat, które spędziliśmy na Arkońskiej, to był dla naszej firmy bardzo dobry czas, okres dynamicznego wzrostu. Wiele osób z naszego zespołu doskonale to pamięta, mamy pewien sentyment do tego miejsca.

Torus po pewnym czasie przeniósł swoją sie­dzibę do wybudowanej przez siebie Alchemii, GetResponse spędziło w ABP nieco więcej czasu, bo aż 12 lat. Po latach obie firmy wracają na Przymorze Małe – czy możecie opowiedzieć nam w jakiej roli będziecie obecni?

AG: Niedawno kupiliśmy dwa budynki Arkońska Business Park, więc wracamy w roli właściciela części tego parku, którą nazwaliśmy Nową Ar­końską. Niewykluczone, że za jakiś czas prze­niesiemy tutaj ponownie naszą siedzibę. Na początek czeka nas jednak remont – budynki trzeba zmodernizować i dostosować do obecnych standardów – na tym będziemy się skupiać w naj­bliższym czasie. Budujące jest to, że rozmawiając z obecnymi najemcami biurowców, wszyscy chcą tu zostać, bez względu na okresowe niedogod­ności remontowe. Doceniają lokalizację i chcą nowej jakości – właśnie w tym miejscu. Czeka nas sporo pracy, ale ręczymy za końcowy efekt. Obok siebie mamy Torusa, więc musi się udać.

SG: Ja przede wszystkim odczuwam satysfak­cję i też wdzięczność, że firma GetResponse chciała zainwestować w te budynki. Myślę, że to będzie bardzo unikalne doświadczenie. Dzi­siaj dość często, z uwagi na sytuację na rynku biurowym, próbuje się adaptować tego typu budynki do innych funkcji, np. mieszkaniowej. A tutaj jest świadome dążenie do utrzymania biurowego przeznaczenia, tylko w odświeżo­nym standardzie, z nowym pomysłem. Cieszę się, że Torus ma możliwość uczestniczenia w tym przedsięwzięciu, zwłaszcza, że nieba­wem sami przystąpimy do budowy Mozaiki. Tuż obok Arkońskiej powstaną mieszkania, usługi, teatr, także docelowa siedziba naszej firmy. To jest kolejny dowód na to, jak bardzo wierzymy w Przymorze Małe. Uważam, że bardzo ciekawa będzie też oferta Nowej Arkońskiej, dedykowa­na firmom preferującym nieco mniejszą skalę, ceniącym kameralność i bycie nieco na uboczu dużych kompleksów biurowych zlokalizowanych nieopodal w Oliwie.

Nowa Arkońska – jaki jest pomysł na wyko­rzystanie potencjału tego miejsca i dwóch budynków kompleksu? Czy powstanie jakaś nowa oferta, wykraczająca poza świat wielkich korporacji?

AG: Prawdę mówiąc mieliśmy wiele – może nawet lepszych – okazji do zainwestowania gdzieś w Polsce. My jednak bardzo wierzy­my w to miejsce, no i jesteśmy stąd. Jestem przekonana, że przyciągniemy firmy, które nie potrzebują wielkich powierzchni. Po pandemii czasy się mocno zmieniły, firmy w większym stopniu umożliwiają pracownikom prace zdalną, potrzebują więc elastycznych rozwiązań. My też mamy swoje bogate doświadczenie jako najem­ca, wiemy jakie są bolączki dużych biurowców i ofert wielkich funduszy, które przeważnie są ich właścicielami. Tam preferowane są większe powierzchnie najmu i umowy na wiele lat. A prze­cież na rynku jest wiele mniejszych, średniej wielkości firm, którym trudno się zobowiązać na tak długi czas. Nasza oferta będzie bardziej elastyczna – mniejsze powierzchnie, choć nie pojedyncze biurka czy pokoje na kilka stanowisk, no i krótsze okresy najmu. Chcemy przyciągnąć stabilnego, świadomego klienta. Myślę, że to będzie też ważny argument, że właściciel jest stąd, że można się z nami spotkać, porozmawiać, a nie jest to np. zagraniczny fundusz, z którym kontakt jest tylko online, bo dzieli nas ocean.

SG: Rzeczywiście, jak prowadzimy rozmowy z firmami to wszyscy chcą zostać i bardzo do­ceniają to, że mają z kim rozmawiać, że nie ma żadnych barier. Inwestując duże pieniądze dajemy rękojmię, że to będzie działać, że to jest poważne zobowiązanie. Właściciele zastanawia­ją się też, jaka funkcja – obok biurowej – może się tutaj sprawdzić i to jest też bardzo ciekawe.

AG: Tak, jesteśmy otwarci na pomysły, nawet z zewnątrz, jak można zagospodarować parter, jakie usługi warto tutaj wprowadzić.

SG: Może siłownia, z której bez żadnych barier i bezpiecznie mogłyby korzystać także starsze osoby. Sam nie jestem młodzieniaszkiem, a to, kogo można spotkać w takich miejscach, jest fantastyczne. Społeczność może się naturalnie przenikać, integrować międzypokoleniowo.

Co zyskają okoliczni mieszkańcy, których dzisiaj jest już znacznie więcej…?

AG: Liczymy, że nasza inwestycja w biurowce i ożywienie tego miejsca będzie też bodźcem do rozwoju ciekawych usług w okolicy, takich lokalnych, w których klient nie jest anonimowy. Kiedy ostatnio byłam w jednej z kawiarni obok usłyszałam pytanie: „Czy kawę podać tam, gdzie zawsze?”, a byłam tutaj raptem kilka razy. Marzy mi się stworzenie takiego właśnie miejsca, choć wiem, że to będzie wymagało od nas dużego wysiłku.

SG: Wiemy, że spora część mieszkających w okolicy ludzi pracuje zdalnie ze swoich miesz­kań, a raczej rzadko mają ku temu komfortowe warunki. Wbrew pozorom oni też zyskają moż­liwość pracy w kameralnych, komfortowych biurach, a przede wszystkim wyjścia do ludzi.

Obie firmy – Torus i GetResponse – są z Trój­miasta? Czy to ma znaczenie w tym kontekście?

AG: Oczywiście – my jesteśmy stąd, myślimy długofalowo, a to wymaga szczególnej odpo­wiedzialności.

SG: Nie jesteśmy wielkim funduszem. Nas zwy­czajnie nie stać na to, żeby coś zaniedbać, żeby budynki stały przez lata niemal puste i niszczały. Musimy zadbać o wszystko, o każdy detal, żeby później pójść do tej kawiarni obok i się dobrze w niej czuć spotykając drugiego człowieka. Sta­ra zasada – jak dbasz o jakość usługi i relacje z klientem, to on to doceni i będzie wracał. Widać to doskonale nawet po naszej relacji – Torusa z GetResponse.

Najpierw była Arkońska Business Park z ho­telem Arkon, blisko dwie dekady później biu­rowiec Format z ogólnodostępnym boiskiem. Teraz zbliża się moment wbicia pierwszej łopa­ty pod budowę wielofunkcyjnej Mozaiki, były i są plany budowy kładki na peron SKM. Nowa Arkońska to kolejny punkt styku Torusa z Przy­morzem Małym – skąd takie silne, biznesowe zainteresowanie tym obszarem Gdańska? Czy ta historia będzie miała swój dalszy ciąg?

SG: Ta dzielnica jeszcze nie ta dawno wymie­rała, a teraz ożywa. Stała się bardzo popularna, atrakcyjna do zamieszkania, mimo, że nie jest już tak tania, jak kiedyś. Myślę, że ma wiele argumentów, by rywalizować dzisiaj ze Starą Oliwą czy Wrzeszczem, choć jej specyfika jest nieco odmienna, właśnie przez kame­ralność. My inwestując na Przymorzu Małym musimy się dopasować, uwzględnić czynniki zewnętrzne, czego dowodem jest zresztą lex deweloper dla Mozaiki, który wymagał kon­sultacji społecznych. Ale uważam, że w tym tkwi siła tej dzielnicy. Historycznie było tutaj sporo zakładów pracy, trochę przemysłu, które współcześnie nie pasują do środka Trójmiasta i nowoczesnej, atrakcyjnej dzielnicy. Wierzę, że Mozaika i Nowa Arkońska będą kolejnymi impulsami do jej dalszego rozwoju, a co przy­niesie przyszłość – zobaczymy.

Udostępnij: