TORUS Sp. z o.o.
al. Grunwaldzka 413
80-309 Gdańsk
Tel: 58 76 46 376
email: torus@torus.pl
NIP: 9570829421

GRUPA TORUS
spółka akcyjna
al. Grunwaldzka 413
80-309 Gdańsk
NIP: 5842788971

Historia nazwy Przymorze Małe

Nazywam się Łukasz Darski, jestem przewodnikiem. W mojej pracy, opierając się na źródłach historycznych, tworzę opowieści. Zależy mi na rozumieniu, jak odległa historia wpływa na nas, żyjących w teraźniejszości.

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad pochodzeniem nazw? Dlaczego mam na imię Łukasz? Dlaczego miasto, w którym żyję, nazywa się Gdańsk? Dlaczego jeden sa­mochód to duży Fiat, a inny Golf? Wreszcie: dlaczego przedmiot stołowy z zębami to widelec, a ten z miseczką to łyżka? Roz­myślania na ten temat prowadzą czasem na manowce, ale bardzo często umożli­wiają zrozumienie ważnych procesów. One dzieją się spontanicznie, a gdy zachodzą, prawie nikt nie zwraca na nie uwagi, lecz po upływie pewnego czasu pozostaje po nich rodzaj skarbu. Badając historię jakiejś nazwy, możemy zbliżyć się do realiów panu­jących w czasach, gdy powstawała. Możemy lepiej poznać ludzi, którzy tę nazwę nadali, i tych, którzy ją potem powtarzali lub zmie­niali. Dzięki badaniu zmian nazw możemy dowiedzieć się więcej również o historii konkretnych miejscowości.

Historia Przymorza jest nierozerwalnie zwią­zana z historią Zakonu Cystersów z Oliwy. To oni, w ramach nadań księcia, dostawali: wsie, lasy, łąki, bagna, wzgórza, rzeki i je­ziora wokół swojego opactwa, założonego między 1178 a 1186 rokiem. Oprócz nadań, pozyskiwali grunty w inny sposób. W 1279 roku, w zamian za roczną opłatę, uzyskali od biskupa włocławskiego Alberta prawo do 20 wsi. Wśród nich znalazła się także wieś o nazwie Primore, i jest to pierwsza, znana nam, pisana wzmianka o Przymorzu. Nieste­ty nie znalazłem żadnych źródeł mówiących, dlaczego i kiedy Przymorze znalazło się w rękach tego biskupa. Będę dalej szukał, jeśli coś znajdę – dam Wam znać.

Skąd cystersi w tej opowieści i kim był ów książę? Historię Zakonu Cysterskiego i dzie­je lokacji klasztorów w naszych okolicach opiszę szerzej w następnych odcinkach, teraz krótko. W XII i XIII wieku cystersi zakła­dali olbrzymią liczbę opactw, w całej Europie, w tym w Polsce. Jednym z takich założeń jest Oliwa. W tym czasie ziemia należała do władców feudalnych: królów, książąt, papieża i biskupów. To oni wydawali zgodę na osie­dlanie się nowych przybyszów. Tak też stało się w wypadku cystersów z Oliwy. Rządzący Pomorzem Gdańskim książę Subisław wydał im przywilej założenia klasztoru, a potomko­wie tego władcy przywileje podtrzymywali i rozszerzali.

Wiadomo, gdzie i kiedy zapisano pierwszy raz nazwę Przymorze, ale niestety nie wiemy, kto pierwszy tak wieś nazwał. Dlaczego tak zrobił, możemy tylko pofantazjować. Wieś leżała bardzo blisko brzegu morskiego i jej nazwa wydaje się dość logiczna: zapewne pochodzi od wyrażenia „przy morzu”. Pod­kreślam, że to tylko domysły. Ciekawe są późniejsze dzieje Przymorza (Primore) i jego nazwy.

Od 1279 roku, przez następne pięćdziesiąt lat, cystersi z Oliwy uzyskiwali potwierdzenia swoich praw ziemskich od kolejnych władców feudalnych. Do lat 30-tych XIV wieku w zakon­nych dokumentach własności, wśród około 20 wsi, nazwa Przymorze pojawia się zaraz po Oliwie. Na tej podstawie można stawiać hipotezę, że wieś ta była dla cystersów ważna, tyle że nie wiadomo, gdzie ona leżała. Jedni badacze umieszczają ją przy ujściu Potoku Oliwskiego do morza – dzisiejsze Jelitkowo, inni gdzieś przy brzegu morskim między dawnym jeziorem Zaspa a ujściem Potoku Oliwskiego.

Informacje na temat Przymorza w średniowie­czu i wczesnej nowożytności są strasznie skąpe. W 1480 roku, wspominana jest posiadłość ziemska, rozciągająca się od Potoku Oliwskie­go do „młyna na Przymorzu”, dzierżawiona przez sołtysa Jelitkowa. Po sześćdziesięciu latach, w 1540 roku, kupił ją Jan Conrad, rajca gdański, który za zgodą opatów oliw­skich zainwestował w kuźnice żelaza, zwane hamerniami. I tak nazwa Przymorze znika ze znanych nam kart historii na kolejne czte­rysta lat! Majątek Conradów, rozrastający się z pokolenia na pokolenie, nazywany był Conradshammer, czyli hamernia Conradów. Nazwa Przymorze znika, wyparta przez Con­radshammer. Stan ten trwa do 1945 roku.

Dopiero po II wojnie światowej, nazwa Przy­morze wraca. Co ciekawe, w pierwszych latach po wojennej zawierusze, Przymorzem nazywano cały pas nadmorski od Wisły Śmia­łej aż do Potoku Oliwskiego, czyli dzisiejsze dzielnice: Górki Zachodnie, Krakowiec, Stogi, Przeróbka, Nowy Port, Młyniska, Letnica, Brzeźno i Jelitkowo. Przymorze po kilku­setletniej przerwie powróciło z olbrzymim „apetytem”! Ale nie przetrwało w tej formie. Niezbyt fortunnie dobrana nazwa się nie przy­jęła. I znowu nasza dzielnica znika. Trzeba na nią czekać kolejne kilkanaście lat.

W lutym 1959 roku, podczas spotkania zało­życielskiego Powszechnej Spółdzielni Miesz­kaniowej, działającej na tamtych terenach, zaproponowano nazwę Przymorze. Była ona ze wszech miar dobrze dobrana, przyjęła się i od 1992 roku stanowi odrębną dzielnicę Przymorze Małe. Przymiotnik „Małe” został nadany, żeby wyodrębnić przestrzeń powstałą w pierwszym etapie budowy osiedla PSM „Przymorze”, którego granice wyznaczały: od północy Potok Oliwski; od zachodu linia kolejowa; od południa północna krawędź ulicy Hynka; od wschodu ulica Chłopska. I tak wyznaczonymi granicami będę posługiwał się w kolejnych odcinkach felietonu, choć znając siebie, nie raz na wycieczkę poza te granice Was zaproszę. W następnym odcin­ku opowiem o historii cystersów, krzyżaków i husytów, ponieważ Przymorze było świad­kiem ich działalności w średniowieczu.

Udostępnij: