„Baczyński” to muzyczna opowieść o poecie, który kochał, tworzył i wybierał w cieniu wojny. To sztuka traktująca o miłości silniejszej od kul i młodości, która nie miała czasu dorosnąć. O twórczości, która była bronią i o współczesnym świecie, który wciąż potrzebuje głosów czułych, gniewnych, prawdziwych. To poetycki spektakl teatralny, który swoją premierę miał 13 września w Centrum Samorządu Gminy Szemud, a Torus miał ten przywilej, by być wsparciem dla tego jakże ważnego i potrzebnego przekazu.
Jedna klawiatura fortepianu. I cały świat – rozpięty między ruinami Warszawy, a
pulsującym rytmem współczesności. Na scenie zderzają się dwa światy: dramat wojny i delikatność miłości. Aktor, debiutujący producent Konrad Stein, wciela się w Baczyńskiego – nie pomnikowego, nie patetycznego, lecz człowieka rozdartego między powinnością a pragnieniem życia.
- Takie było i nasze spotkanie inicjujące współpracę z człowiekiem, któremu przyświeca misja zrobienia czegoś ważnego dla nas wszystkich. Wystarczyło posłuchać i dostrzec kierunek całego przedsięwzięcia, by poczuć w Konradzie wpływ samego Baczyńskiego. Jego wewnętrzne przekonanie i pragnienie, że to właśnie teraz jest odpowiedni moment, by wybrzmiała twórczość poety, trafiło do nas niemal natychmiast – powiedziała Monika Brzozowska, Creative Development Director w firmie Torus.
Aktorowi towarzyszy pianistka (Viktoria Koshuba), kobieta-cień, Basia, muzyczne alter ego, świadek i komentator. Jej obecność jest liryczna, czasem niespokojna, czasem czuła – tak, jak wspomnienie o tej, dla której pisał najpiękniejsze strofy. Warstwa dźwiękowa nie ogranicza się do klasycznego akompaniamentu – muzyka żyje na scenie, oddycha z tekstem, przemienia się od subtelnych pieśni w mocny, współczesny rytm – łącznie z rapem, który staje się współczesnym echem poetyckiego gniewu i buntu. Światło i scenografia są oszczędne, ale znaczące. Zbudowane tak, by nie odciągać uwagi, lecz pogłębiać doświadczenie – jakby świat na chwilę zatrzymał się między dwiema epokami. Wszystko, co dzieje się na scenie, ma swoje echo w duszy widza – tam, gdzie historia przestaje być tylko opowieścią, a staje się pytaniem: co ja zrobiłbym na jego miejscu? Całość wpływa na odbiorców niemal od pierwszych chwil spektaklu. Owacje na stojąco, emocje, które wzbierają do granic, mogą wybrzmieć, spływają łzy po policzkach, nikt się ich nie wstydzi.
Spektakl powstał dzięki wsparciu stypendium dla twórcy kultury z budżetu Województwa Pomorskiego w roku 2025 i jest przykładem niezależnej, autorskiej sztuki teatralnej, która łączy pokolenia – nie tylko na widowni, ale i w sercu. Uzyskał patronat honorowy Marszałka Województwa Pomorskiego Mieczysława Struka oraz patronat honorowy Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie. My mieliśmy zaszczyt wcielić się w rolę mecenasa sztuki. Ten spektakl jest tak poruszający i wartościowy, że na pewno będzie miał swoją kontynuację.
Ukłony i oklaski dla twórców:
Reżyseria – Piotr Jankowski
Scenariusz – Konrad Stein
Obsada – Viktoria Koshuba, Konrad Stein
Muzyka – Viktoria Koshuba