W Torusie wszystko jest możliwe
< powrót

Architekt w dziale finansów? Grafik w dziale HR? A może informatyk w fotelu prezesa? W miniony piątek pracownicy firmy Torus zamienili się na kilka godzin swoimi stanowiskami pracy. Takie ćwiczenie uczy wzajemnego szacunku, zrozumienia i pokazuje, jak różni ludzie w firmie wzajemnie się uzupełniają. To była zdecydowanie dobra lekcja!

torus.zamiana-8

Prezes spędził czas w sekretariacie odbierając telefony od interesariuszy i wprowadzając faktury do systemu. Informatyk zajął miejsce prezesa i w związku z tym, poprowadził naradę zarządu.

torus.zamiana-7

Głowa marketingu założyła kask i powędrowała na budowę, by nadzorować wykonanie zaplanowanych na ten dzień prac, z kolei projektantka zgłębiała w tym czasie tajniki marketingu i PR-u.

budowa

Jeden z inżynierów budowy mierzył się z ofertą najmu powierzchni dla klienta, z kolei osoba pracująca na co dzień nad umowami najmu tym razem aranżowała przestrzeń. Takich zamian i wynikających z tego indywidualnych wyzwań, a czasami też humorystycznych sytuacji, było oczywiście znacznie więcej. Najważniejsze było jednak to, aby choć odrobinę poznać czym zajmują się współpracownicy, czasami siedzący tuż obok, a niekiedy rzadko pojawiający się w biurze, bo ich codzienność to budowa.

torus.zamiana-11

Kompromitacji nie było, firma działa bez zarzutów, za to wiele osób poznało inny, równie ważny element Torus’owej układanki, a może nawet odkryło nowy obszar zainteresowań.

torus.zamiana-17

Mamy nadzieję, że po naszym eksperymencie nie ruszy lawina wewnętrznych transferów i rekrutacji. 😉

Stwierdzamy jedno: przeprowadzony dziś eksperyment był dla nas ciekawym doświadczeniem. Mieliśmy okazję dostrzec, że każdy z nas jest w tej firmie potrzebny. Każdy wykonuje ważną funkcję, bez której tworzona przez nas całość nie byłaby kompletna…!