Torusowe barwy na siatkarskim podium
< powrót

W weekend na gdańskiej plaży rozegrany został turniej siatkówki plażowej PLAŻAOPEN 2017. Pod szyldem Torusa wystąpiła w nim zawodowa para siatkarska Magda Saad i Iza Błasiak. Mimo trudnych warunków pogodowych dziewczyny zajęły II miejsce.

DCIM100GOPROG0071218.JPG

Z siatkówką Magda i Iza związane są od kilkunastu lat, choć razem, w parze grają pierwszy sezon, (pod nazwą CebITgroup). Obie występują też na hali, Magda, która w 2012 z zespołem Atom Trefl Sopot zdobyła Mistrzostwo Polski, obecnie gra w zespole Wisły Kraków. Iza z kolei od przyszłego sezonu zasili zespół czeskiej ekstraklasy Frydek-Mistek. Co ciekawe, obie doskonale łączą siatkarskie zawodowstwo z innymi zajęciami. Magda prowadzi własny biznes szyjąc sportowe ubrania (marka nazywa się The Rules), z których korzysta już spore grono siatkarzy, a Iza studiuje. Przed pierwszym meczem weekendowego turnieju, mimo ponurej, deszczowej aury tryskały optymizmem. Ich cel był jeden – zwycięstwo! Były jednak świadome, że w takich warunkach (sobota była deszczowa i wietrzna) trzeba być szczególnie skoncentrowanym. Mokra piłka jest znacznie cięższa i inaczej się zachowuje podczas odbić, wiatr potrafi zmienić kierunek lotu, a deszcz wychładza organizm. Sopotnie warunki nie przeszkodziły im jednak w odniesieniu 3 gładkich zwycięstw 2:0 kolejno z zespołami Scrol Chyła/Horbacz (21:19; 21:11), Tatarek CebITgroup Team Adamek/Gruszczyńska (21:9; 21:12) oraz Blachotrapez AZS UJ Szychowska/Rapacz-Matras (21:16; 21:19).

19575060_1964915827126897_4455470354813296571_o

Trzy sobotnie zwycięstwa oznaczały bezpośrednie wejście do finałowej czwórki, która swoje mecze rozgrywała w niedzielę. Choć deszcz dał tego dnia za wygraną, to o swojej nadmorskiej sile postanowił przypomnieć wiatr. Mimo początkowych trudności zespół wspierany przez Torusa zwyciężył w półfinale, ponownie pokonując w dwóch setach parę Adamek/Gruszczyńska (22:20; 21:18). W finałowym pojedynku rozgrywanym w niedzielne popołudnie para Saad/Błasiak zmierzyła się z teamem Szychowska/Rapacz-Matras, który dzień wcześniej także pokonała. Tym razem nie udało się jednak powtórzyć wyniku i mimo walki do samego końca mecz zakończył się przegraną 0:2 (15:21; 21:23). Drugie miejsce cieszy, choć, jak zawsze w sporcie, pozostawia pewien niedosyt. Dla Magdy i Izy będzie to z pewnością motywator do dalszej pracy, rozwoju i zwycięstw w kolejnych turniejach.

Zawodniczkom i trenerowi gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!

Torus Team